Jeden rzemieślnik, jeden warsztat, jedno źródło drewna - od pomiaru do montażu.

Pracuję w warsztacie w Gorzkowie koło Bochni. Każde zlecenie przechodzi przez moje ręce - od pomiaru przez produkcję do montażu. Bez podwykonawców, bez pośredników.
Specjalizuję się wyłącznie w drewnie litym: dąb, jesion, orzech włoski - ale nie boję się żadnego gatunku. Gatunki twarde, odporne na zarysowania, pięknie starzeją się z wiekiem. Żadnej płyty wiórowej jako widocznej powierzchni.
Dąb, jesion, orzech włoski - sezonowane i suszone komorowo. Żadnego MDF-u ani okleinowanej płyty jako widocznej powierzchni. To zasada, nie marketing.
Przyjeżdżam i mierzę. Krzywe ściany, nierówne podłogi, niestandardowe kąty - to mój problem. Każdy element cięty pod konkretną przestrzeń, nie „na oko".
Wiem, co zrobiłem - i jak to poprawić, jeśli coś nie gra. Nie ma „drugiej ekipy" i przerzucania odpowiedzialności. Montuję to, co wyprodukuję.